Nowe zdjecia w galerii
Jestes tutaj: Strona glówna -> News: Lincoln – końcowe odliczanie
Lincoln – końcowe odliczanie

Wtorek był dla wszystkich bardzo pracowity. Dzień rozpoczął się od lekcji, w których uczestniczyłyśmy wraz z naszymi kolegami ze szkoły w Lincoln. Następnie wszyscy uczestnicy projektu wzięli udział w konkursie, którego forma wzorowana była na telewizyjnym programie „Dragons’ Den”: uczniowie podzieleni zostali na 6 grup (losowo), każda grupa miała za zadanie przygotować projekt produktu z recyklingu i zareklamować jego zastosowanie, następnie jury złożone z nauczycieli ze wszystkich krajów biorących udział w projekcie wybrało najlepszą prezentację i najbardziej pomysłowy produkt. Wygrał team brytyjsko – turecko – portugalski.

Po południu odbywało się długo przez wszystkich oczekiwane „charity party”, podczas którego wszystkie kraje prezentowały i sprzedawały swoje produkty. Chyba nie musimy dodawać, że polskie stoisko było najładniej udekorowane. Podczas kiedy pani Ilona z panią Anią zachwalały potencjalnym darczyńcom  regionalne polskie wyroby, Kasia, Ola, Marita i Paulina pracowały nad swoim „wizerunkiem scenicznym” przed wielkim show, kończącym  ten wieczór. Wszystkie miałyśmy ogromną tremę (nie wiadomo, która z nas większą). Nasz kraj występował jako czwarty a nasz występ składał się z dwóch części: układu tanecznego i piosenki. Na szczęście żadna z nas nie wywróciła się ani nie pomyliła kroków, czego najbardziej się obawiałyśmy. Po występie zebrałyśmy gratulacje, zwłaszcza za „image” (to oczywiście zasługa naszych dziewczyn).

Ostatni dzień w Lincoln spędziłyśmy na sportowo: najpierw  próbowałyśmy tzw. indoor climbing, czyli wspinaczki po ściance w specjalnym, przystosowanym do tego typu ćwiczeń pomieszczeniu. Dla tych, którzy odważyli się spróbować swoich sił, było to niesamowite (ale i wyczerpujące) przeżycie. Pozostałe zaś osoby, preferujące nieco lżejszą formę aktywności fizycznej, mogły zagrać w kręgle.

W czwartek rano niestety musiałyśmy pożegnać się z naszymi znajomymi z Bułgarii, Turcji, Portugalii, Włoch i Wielkiej Brytanii i wyruszyć w drogę powrotną do kraju.

Tak oto zakończył się nasz tygodniowy pobyt w uroczej, pełnej atrakcji Anglii. Choć nieco deszczowej i zimnej – będziemy wspominać ją ciepło: Paulina i Marita na długo zapamiętają Jack’a i jego rodzinę, która dostarczyła im wielu wrażeń, np. rodzinne wyścigi samochodowe; Kasia i Ola natomiast, pewnie nigdy nie zapomną ducha, który ponoć straszył je w domu u Jodie…

Data dodania: 2012-12-02