Nowe zdjecia w galerii
Jestes tutaj: Strona glówna -> News: „Pogrzeb Najwierniejszego z Wiernych”
„Pogrzeb Najwierniejszego z Wiernych”

 
„Pogrzeb Najwierniejszego z Wiernych”

Takie motto znajduje się na płycie nagrobnej gdzie spoczęły doczesne szczątki Wielkiego Polaka  - Romualda Rodziewicza "Romana". Uroczystości pogrzebowe odbyły się 12 czerwca 2015 r. w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie.

Symboliczny pogrzeb ostatniego HUBALCZYKA Romualda RODZIEWCZA ps." Roman"  odbył się w tym samym miejscu  gdzie zginął bohater  ziemi opoczyńskiej  mjr. Henryk Dobrzański „Hubal”  w  Anielinie  gmina Poświętne.

Miałem zaszczyt reprezentować wspólnie z Panem Radosławem Smolarkiem naszą szkołę tj. Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych im mjr Henryka Dobrzańskiego „Hubala” w  Drzewicy  w ceremonii ostatniego pożegnania najbardziej oddanego żołnierza „Najwierniejszego z Wiernych” 

Pan ppkł Marian Zach w swoim wystąpieniu przypomniał wojenne i powojenne losy Romualda Rodziewicza

Śp. Romuald przeszedł z oddziałem cały szlak bojowy, od Puszczy Augustowskiej aż do Anielina, gdzie 30 kwietnia 1940 r. bohaterska śmierć mjr Henryka Dobrzańskiego zakończyła epopeję Hubalczyków. Tym samym sprawili, że tu na ziemi opoczyńskiej kampania wrześniowa trwała najdłużej w Polsce.

Gdy zakończyła się wojna, jako żołnierz II Korpusu Polskiego został przeniesiony do Anglii gdzie został zdemobilizowany i na stałe osiadł w tym kraju. Rozpoczął pracę zawodową, założył rodzinę a także przez długie lata opiekował się Polskim Ośrodkiem Harcerskim w Fenton. Mimo, że mieszkał w Anglii, nigdy nie utracił kontaktu z Ojczyzną. Czynnie działał w Klubie Hubalczyków skupiających żołnierzy OWWP, prawie każdego roku odwiedzał Polskę, spotykając się z młodzieżą szkół noszących imię Majora a przede wszystkim biorąc udział w rocznicowych uroczystościach przy szańcu w Anielinie, gdzie swoją obecnością i opowieściami dawał świadectwo walki i bohaterstwa swojego Dowódcy. Po wojnie (kiedy politycznie to było możliwe) utrzymywał żywe kontakty z krajem i ze swoimi dawnymi przyjaciółmi, stale powiększał grono swoich przyjaciół.

Był wspaniałym gawędziarzem, ludzie go lubili , tak o Rodziewiczu pisała A. Ziółkowska-Boehm.

Na podstawie, między innymi, opowieści Romualda Rodziewicza Melchior Wańkowicz napisał we Włoszech książkę pt. „Hubalczycy".

W miarę upływu lat gdy stan zdrowia się pogarszał wizyty w Polsce były coraz rzadsze, aż w końcu zmuszony został osiąść na stałe w Huddersfield w polskim Domu Opieki „Jasna Góra”.

Marzeniem  wachmistrza  Romualda Rodziewicza które za życia złożył m.in. na ręce Pana Mariana Zacha było to, by jego prochy zostały pochowane przy szańcu swojego dowódcy. Niestety polskie prawo  udaremniło ostatnią wolę wachmistrza. Pochowano go na Powązkach.

W Anielinie, tu, gdzie zginął jego dowódca postawiono skromny brzozowy krzyż i po cichu bez rozgłosu odbyło się symboliczne ostatnie pożegnanie  ostatniego świadka tamtej tragedii.

W symbolicznym pogrzebie  ppłk. Rodziewicza  brała udział nasza szkoła jak również związki i stowarzyszenia kombatanckie, ułani, oficerowie WP, mieszkańcy gminy, powiatu, strażacy oraz delegacje młodzieży z wielu szkół, w tym szkoły noszące imię majora "Hubala".                                   

Data dodania: 2015-06-22